sobota, 11 października 2014

TABLICA !

Oj jakiś czas mnie nie było . Nie wiem nawet kiedy to minęło ( chroniczny brak czasu mi doskwiera)
Ale nie o tym chciałam . 
W końcu udało mi się . I jest . Już nawet wisi . UFF......
Ale zacznę może od początku. Jakiś czas temu zakupiłam starą dębową szafę ,z której to wymodziłam witrynę do kuchni .
Zamiast pełnych drzwi zamarzyła mi się szyba i co? No ....zostały wycięte drzwi a na miejsce ich wstawiłam szyby i ......
I tak sobie te szczątki leżały ,leżały i czekały na lepsze czasy. Oczywiście chciałam je zaraz po wycięciu wywalić ,ale zapaliła mi się lampka ( jak w tej bajce -o rany nie pamiętam tytułu.....)że właściwie to można całkiem nieżle wykorzystać i wymyśliłam ,że zrobię ( no nie nie osobiście ....) ramę . 
A że przez płot mam zdolnego sąsiada -stolarza to nie omieszkałam go dopytać czy jest w  stanie wykonać mój pomysł. I jak ,pewnie że tak jak najbardziej . Wprawdzie przeleżało to może prawie rok ,ale efekty są SUPER.
 Rama wyszła zabójczo . Sąsiad jeszcze dodatkowo wykonał tył ramy a ja już tylko ja dokończyłam i jest. O RANY ALE CUDNA!!!!!!
Wiem że nie jest to w 100% moje wykonanie ale...... w końcu liczy się doskonały pomysł.I tego się trzymajmy . 
A tak prezentuje się w całości ........






A to jest cały sprawca tego zamieszania SZAFA.



Kiedyś to była faktycznie szafa z pełnymi drzwiami ,ale ja je wycięłąm i wstawiłam szybę . I z tych to właśnie skrawków powstała przepiękna dębowa i solidna rama . A dokładnie tablica . 
Świetna możliwość komunikacji ( rano przywitał mnie cudowny napis) Od razu pojawił się uśmiech na mojej twarzy .
I tak dobrnęłam do końca postu i mojego projektu -pomysłu.


Życze wszystkim cudowniej niedzieli .

niedziela, 7 września 2014

NIECH TAK ZOSTANIE ......PROSZĘ !

Zachęcona pięknym słońcem ( a niby to początek jesieni)postanowiłam pstryknąć parę fotek i zaprosić wszystkich na mały rekonesans po moim ogrodzie . Jestem bardzo z niego dumna i chcę podzielić się z wami moim "trzecim dzieckiem "( tak twierdzi moja kochana czarownica )Oczywiście prace ogrodowe trwaja cały czas ,zawsze jest coś do zrobienia . A to powiększyć troszkę obrzeża a to wsadzić nowo zakupione roślinki ( w końcu doczekały się ) albo przygotować ogród na wiosnę ( czytaj powsadzać w różne miejsca cebulki kwiatowe) Troszkę zaszalałam tym razem .
Zakupiłam różne tulipany ,szafirki ( w tym udało mi sie w końcu kupić moje ukochane BIAŁE !!!!) czosnek ozdobny ,i jeszcze różne różniste. Zobaczymy wiosną co z tego wyrośnie . Ale będzie wtedy pięknie . Już nie mogę się doczekąć .
Ale nie będę przedłużać zaczynam ( ostrzegam sporo zdjęć )


Miejsce relaksu.......






 Tutaj można zjeść małe co nieco taka niby jadalnia na świeżym powietrzu 

 W tle mój nowy nabytek ( na targach ZIELEŃ TO ŻYCIE )oczywiście w białym kolorze .....jest naprwdę śliczny i trójwymiarowy .....







Widok z innej części tarasu widać całość  i "jadalnię " oraz strefę wypoczynkową





I udokumentowane prace ogrodowe . Nowość w moim ogrodzie to budleja ( za namową koleżanki )

w towarzystwie trawy . W tym roku bardzo spodobały mi się trawy i zakupił dosłownie parę do ogrodu . I była to bardzo dobra decyzja ( szkoda że dopiero teraz do niej dorosłam )


Na razie maleństwo ale za parę lat będą pyszne papierówki ( takie prawdziwe) 


Na drugim planie antonówka .Miała około 6 kg owoców . Jak na 3 letnie drzewko to całkiem nieżle .
 

 A na parapecie jesiennie 



I to by było na tyle. 

Do zobaczenia .